- Tanaki, ile jeszcze? - Hitomi zapytała rozciągając się i ziewając. W powietrzu czuła
coś, czego nie potrafiła zrozumieć. Coś co sprawiało że atmosfera stawała się ciężka
oraz mroczna. Jastrzębim okiem rozglądała się dookoła martwiąc się że ktoś ich
zaatakuje. A ona nie miała ochoty walczyć.
- Zależy o co co chodzi. - Odpowiedziała niebieskowłosa składając swój śpiwór i
wpychając go do swojego plecaka. Jej niebieskie oczy się zamykały ze zmęczenia a
pod nimi, ciemne fioletowe wory wisiały, uzupełniając jej zmęczenie. Hitomi zerknęła
na nią kątem oka, i sama posmutniała, przypominając sobie zajście z przed kilku dni
ale szybko je odgarnęła, skupiając się na swojej starszej przyjaciółce.
- O dojście do Fiore. Seven jest za gorące jak na moje gusty. - Hitomi mruknęła, i
poczuła jak kropelki potu spływają jej po karku. Wzdrygnęła się czując jakby sama
się paliła, a nie powietrze wokół niej. Wepchnęła swój śpiwór do plecaka i zapięła go.
- Nie wiem. Kolejne trzy dni. - Tanaki odparła, posyłając Hitomi fałszywy uśmiech.
Hitomi już się nie odezwała, tylko skinęła głową i odwróciła się do Tanaki tyłem nie
chcąc patrzeć na jej sztuczny uśmiech. Taki był od kilku dobrych dni. A ani jej, ani
jej bratu to nie pasowało.
- DZIEWCZYNY! - Obie obróciły się w stronę biegnącego chłopaka który machał
do nich z wielkim uśmiechem na twarzy. Gdy tylko do nich podbiegł zaczął krzyczeć
podekscytowany. - Wczoraj znalazłem sobie prace, którą dzisiaj już skończyłem.
Zarobiłem dość sporo kasy wiec możemy kupić sobie nowe ciuchy albo coś do
jedzenia! Albo nawet bilety do FIORE!
- A skąd możemy dostać się na stacje? - Zapytała Tanaki.
- Z Neves. Pociąg jedzie tamtędy prosto do Crocus. Godzinę drogi stad. Ruszajmy!
- Fiore.... - Hitomi mruknęła rozmarzona i zachichotała, przerzucając plecak przez
ramie i kierując się w stronę, którą wyznaczył jej starszy brat, Aki.
/////////
- Ehh, ale tu ładnie. - Hitomi powiedziała zafascynowana i zaczęła rozglądać się po
straganach ułożonych wzdłuż ulicy. Tanaki z lekkim uśmiechem również zaczęła
oglądać podczas gdy Aki udał się na stacje kupić bilety do Fiore. Jakis mężczyzna
rzucił Hitomi jabłko a ona z uśmiechem mu podziękowała i zaczęła pałaszować owoc.
Tanaki patrzyła zafascynowana na stragan z biżuterią, na której leżały błyskotki
których nigdy wcześniej nie widziała.
- Tanaki, chodźmy tam! - Hitomi pociągnęła Tanaki za dłoń w stronę dużej grupy
ludzi, którzy głośno krzyczeli, na coś co znajdowała się pośrodku całego tego
zamieszania. Z trudem przedostały się do środka i zobaczyła jak mężczyzna bije
małego niedźwiedzia który zgiął się pod uderzeniem bicza. Jej oczy się rozszerzyły
maksymalnie widząc, krew na biczu i rozdarte futro zwierzęcia.
- Przestań. - Warknęła w stronę mężczyzny, a ludzie popatrzyli na nią zdziwieni
milcząc. Tanaki prychnęła i stanęła obok swojej przyjaciółki.
- Oh? A co taka mała dziewczynka może mi zrobić? - Zakpił i zarechotał.
- Pożałujesz. - Odparła i rozpłynęła się, dosłownie. Jej ciało przekształciło się w
krystaliczną wodę, która po chwili przybrała kobieca sylwetkę. Mężczyzna
stał cały zalany potem.
- Odpokutujesz za krzywdzenie tego stworzenia. - Wodny bicz, obwiązał się
wokół kostki mężczyzny i został uniesiony w powietrze a potem zderzony z
budynkiem, wbijając się w ścianę i wisząc tam nieprzytomny. Hitomi podeszła do
niedźwiedzia i przyłożyła swoją wodną dłoń ignorując zdumienie publiczności,
uleczyła go a on z cichym jęknięciem potem uciekł, w stronę lasu.
- Przesadziłaś. - Tanaki powiedziała gdy Hitomi wróciła do swojego normalnego
ciała i ruszyła w stronę dworca. Ona tylko wzruszyła ramionami.
/////////
- Nigdy więcej. Ughh... - Aki mruknął, tarzając się po ziemi w Crocus, wyginając
usta w obrzydzeniu.
- K-kto by pom-pomyślał że ma-mamy choroby lo-lokomocyjne.
Podoba mi się zachowanie Hitomi, zawsze jestem po stronie obrońców zwierząt :) A jej magia... Taka sama jak Juvii! Może się zaprzyjaźnią? :D
OdpowiedzUsuńTanaki również wydaje się ciekawą postacią, a Aki to już zupełnie xD Choroba lokomocyjna? Czyżby Smoczy Zabójca? :D
Ja lecę czytać następny rozdział, a tobie dużo weny życzę! ♥